Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiatowa broszka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kwiatowa broszka. Pokaż wszystkie posty

środa, 8 sierpnia 2012

Nie mogłam się doczekać, żeby Wam pokazać..

Trudności sprzętowe tymczasowo pokonane (czytaj: jadę na pożyczonym).
Jako danie główne dawno zrobiona dwukolorowa brocha, obsypana drobnymi koralikami. Fajnie wyszła, pasuje niemal do wszystkiego, nie za duża (ok 5cm średnicy), gęsta i powywijana :) 


Zaś na deser.. 
..denerwuję się, bo bardzo jestem ciekawa Waszych reakcji. No bo tak sobie myślałam - niemal wszystkie handmejdowe anioły mają płeć - żeńską. Niemal wszystkie rękodzielniczki też mają płeć żeńską. Nie chciałybyście czasem popatrzeć na anioła płci męskiej? 


Rozpoczynać cykl? :>


wtorek, 10 lipca 2012

amarant

Dawno nie zrobiłam nic nowego, poza tą broszką - jakieś 1,5 tyg. temu. Niestety aparat mi się popsuł, więc mam tylko kiepskie zdjęcia komórkowe, ale coś tam oddają. 
Różyczka jest z amarantowego szyfonu, ze złotymi matowymi koralikami na środeczku i gdzieniegdzie ;) Nie wiem, które zdjęcie jest najwierniejsze, a ponieważ i tak nic więcej do pokazania dziś nie mam, to co mi tam! wszystkie pójdą :)




Fajny efekt ma ten materiał - w świetle dziennym jest bardziej fioletowy i stonowany, w sztucznym - bardziej jaskrawy i różowy. Mam go jeszcze mnóstwo, więc na pewno będą następne :)

piątek, 29 czerwca 2012

ładne kwiatki ;)

Od jakiegoś czasu chodziły za mną te kwiatki.. widziałam je na wielu blogach, również zagranicznych -  głównie jako poduszeczki na szpilki ;) ale chyba najbardziej podoba mi się, jakie pomysły na nie mają Llooka i Marzena. W moim wydaniu to dzianinowa broszka o 6 płatkach, średnicy ok 5 cm:


Potem uznałam, że potrzebuję małej torebeczki, docelowo przewieszanej przez ramię na skos, obecnie jeszcze jest "do dłoni" ;) nie ma też póki co zapięcia, ale jeszcze się doczeka. Wykrój pochodzi z Tildowego wydania "Primavera", choć trudno w nim dopatrzeć się podobieństwa do oryginału.. nie jestem jeszcze wprawiona w szyciu na maszynie, więc krzywe to wszystko i kanciaste, a jednak cieszy mnie i tak! Torebeczka nie jest usztywniona i wypycha ją zawartość (to następnym razem), co potęguje wrażenie niezgrabności :)


Ozdobiłam ją kwiatkiem - tym razem ośmiopłatkowym - z materiału tego samego co podszewka, czyli starej poszewki na kołdrę. Nie muszę chyba dodawać, że torebka jest z nogawek starych sztruksów? :)


 Do towarzystwa dorobiłam drugiego kwiatuszka, z którym jeszcze nie wiem co zrobię..


 ..a potem jeszcze dwa z resztek. I tak się razem walają po kątach.. ;)


W trakcie szycia torebki moja kochana maszyna znów mnie zaskoczyła fochami, więc dokańczałam ręcznie. Kwiatki wszystkie też są ręcznie - jakoś tak jest szybciej ;)

czwartek, 21 czerwca 2012

kwiatowo broszkowo

Nadarzyła się okazja (Dzień Matki), to zrobiłam.. najpierw jedną, z myślą o Mamie
potem następną, z myślą o Teściowej
a potem jeszcze dwie, bo akurat gościły u rodziców dwie Ciocie

i jeszcze jedna, bo miałam materiał ;)
wyszła koślawie, bo materiał był bardzo pognieciony - właściwie to wstążka z mojego bukietu  ślubnego, którą przechowałam, ale wcześniej wyprałam... taak..
Ponieważ na prezent się nie nadawała, ozdobiła kapelutek Córci:
 i na modelce ;)

..i wszystkie razem - tu widać prawdziwe kolory:

..a potem powstała jeszcze jedna, bo Mama ostatnio przestawiła się z brązów na fiolety..
aha, te bordowofioletowe to też z materiału ozdabiającego kwiatową kompozycję na nasz weselny stół.. ale tego nie prałam ;)