Modelinowa Fluttershy dla Julci.
Modelina fluorescencyjna i niby zapachowa (bez przesady, po prostu nie śmierdzi plastikiem) z osiedlowego sklepiku. Kolory fajne, ale jakość fatalna; nogi i uszy odpadają, grzywa już połamana. Niestety nie chce się za dobrze skleić.
A miał być taki fajny wisiorek.. ;)
Rozmiar zbliżony do Pinkie Pie, wzorowana oczywiście na dziele Ewy (link do filmu na YT).
